Pożoga

Kalifornia uważa, że to efekt globalnego ocieplenia. Trump, który neguje istnienie tego zjawiska, twierdzi, że to wina Kalifornii. Koniec końców wszystko sprowadza się do polityki. Tymczasem bardziej od przyczyn, przejmujące są konsekwencje.

Pogrążone w dymie miasto…67A49304-663C-458E-9760-1FF9478B00B6Pustka, cisza i dym. IMG_5561 (1)To, co najcenniejsze w Kalifornii traci swoją wartość w mgnieniu oka. Zachwycająca natura staje się zagrożeniem – bezkresne powierzchnie lasów dotychczas były płucami tego regonu. Dziś tlen, który produkują dodatkowo roznieca i tak trudny do opanowania ogień. Przywykli do zdrowego trybu życia Kalifornijczycy są kompletnie zdezorientowani. Okazuje się, że jeden dzień spędzony na zewnątrz może wywołać taki sam efekt, jak wypalenie połowy paczki papierosów. Tych samych papierosów, których palenie niemal wszędzie jest zabronione, a na pewno źle widziane.

Niektórzy, jak nasza znajoma Jennifer, zmuszeni byli odwołać lekcje tenisa. Inni desperacko starają się nie przerywać rytmu sportowej rutyny – uprawiają więc jogging, jeżdżą na rowerze, deskorolce w maskach przeciwpyłowych. Surfować się jednak w masce nie da, idą więc na żywioł.Yavo_Photos_jaworowicz.piotr@gmail.com 1 (4 of 14)-2Jedna refleksja przytłacza szczególnie. Że dzieje się to w miejscu, w którym każde działanie ma odpowiadającą mu aplikację, nowe technologie wyprzedzają potrzeby, a główną obawę o przyszłość stanowi lęk przed sztuczną inteligencją. Że  budując najbardziej zaawansowane firewalle, nie jesteśmy w stanie zbudować zabezpieczenia chroniącego nas przed rzeczywistym ogniem – pierwotnym zagrożeniem człowieka.

 

Advertisements

La Vida Es Un Carnaval

Karnawalizacja potrzebna jest społeczeństwu. Do odreagowania codzienności przede wszystkim. Im większa presja na poprawność, sukces, wyjątkowość, tym większa potrzeba bycia przez chwilę kimś innym…

IMG_3577.JPG…obalenia reguł, odwrócenia porządku spraw i śmiechu. Okazji do tego jest wiele.

Przejście na drugą stronę fasady

Przejście z dnia w wieczór, z formalności w prywatność, z tygodnia w weekend. Magiczne, ekscytujące, wyczekane. Samo doświadczenie przekraczania tych przestrzeni jest warte zatrzymania chwili.

Klub No Vacancy, Los Angeles. Wchodzimy do budynku, który wygląda na niskiej klasy hotel, oferujący być może wiele więcej niż nocleg.

IMG_3930
Przed nami ciemny korytarz i trzy pary drzwi. Czy to pokój zagadek? Na to wygląda. Zatem niech będą… trzecie. Trafione! Otwarte. Wita nas kobieta w koronkowej bieliźnie, perłach i szpilkach. Pali papierosa. Uśmiechając się zalotnie wskazuje na wielkie łóżko. To niespodziewanie się otwiera, odkrywając tajemne przejście na dół. Schody prowadzą wprost do klubu stylizowanego na lata 20. Bar, parkiet, atmosfera czasów prohibicji.

IMG_3931.JPG To jednak kolejne przejście – do patio, które oczarowuje przytulnością – kominkiem, światłami, stylowymi meblami.

IMG_3937

Inny przykład. Sklep Laurel Hardware, Santa Monica, LA. Zdaje się, że przetrwał tu od lat 80. Capture.PNG
To poniekąd prawda. Szyld jest oryginalny – widnieje tu od wielu lat. Jednak wnętrze przenosi w inny świat. Eleganckiej restauracji bijącej rekordy na Instagramie.

IMG_3698.JPG
i tylko menu przypomina o historii tego miejsca.

Maski i maskarady

Świętowanie to sam w sobie czas specjalny, wyjątkowy, inny. Zróbmy więc coś, czego zwykle nie wolno. Impreza w szkole angielskiego? Czemu nie? Zamiast podręczników do gramatyki, otwórzmy piwo! W miejscu gdzie prowadzimy dyskusje o rdzennych Amerykanach, zróbmy parkiet, by świętować jedno z najbardziej komercyjnych świąt. I po prostu dobrze się bawmy.

ILS.jpg

Impreza przebierana w gronie Polonii to podwójny twist. Wydaje się, że na emigracji każdy i tak jest już trochę kimś innym.

Halloween.jpg

Przekraczanie granic kultur 

Przejścia i przemiany stwarzają też okazję do wspólnych przeżyć międzykulturowych. Dzięki temu przeżyliśmy jedno z najpiękniejszych świąt zmarłych – Dia De Los Muertos…
mexico.jpg
…jako Joker i Black Swan. Dopiero później dowiedzieliśmy się, że nie chodzi o jakiekolwiek przebranie 🙂

 

Just Ride!

 

Altruizm czasem wiąże się z egoizmem – zwłaszcza wtedy, gdy czynienie dobra innym jest tak bardzo przyjemne dla nas samych.  Może dlatego w zaawansowanych rozwojowo społeczeństwach potrzeba działań charytatywnych wzrasta do tego stopnia, że o wolontariat trzeba się ubiegać.

To osobliwy proces rekrutacyjny skłania do oceny wartości tego, co mamy do darowania. Szczególnie wzruszające jest ofiarowywanie czegoś, co samemu się dopiero co zyskało – jak umiejętności.

Robienie zdjęć to frajda sama w sobie. Uchwycenie momentów radości jest jednak szczególnie cenne.

Just Fly!

San Francisco Fleet Week – bylo… widowiskowo. Z umiłowania do evenów, z ciekawości poznawczej i z fascynacji wizualnością dołączyliśmy do tłumu turystów, rodzin i przypadkowych przechodniów. Będąc gdzieś pomiędzy turystami i mieszkańcami doceniliśmy profesjonalizm przygotowania imprezy i przeżyliśmy coś co było kompzycją fascynacji i wzruszeń. Potęgą floty i interpretacją patriotyzmu. Wzbogacające i ekscytujące. Zostanie w pamięci na pewno.

Z miłości do tańca i szpilek

A gdyby tak można przeżyć jeden dzień w zupełnie innym świecie od codziennej rzeczywistości… gdyby można stworzyć swoją postać, jak w grze fabularnej…  to kim chciałbyś być? Poczciwym rybakiem na Sycylii? Królem Szwecji? Kosmonautą? To tylko wyobrażenie, nie marzenie – chodzi o to, żeby inspirowało, nie musi być możliwe do spełnienia.

A jednak czasem może się spełnić. W jednej chwili wszystkie sceny z filmów o tańcu mogą stać się realne. Szczególnie te z motywem wchodzenia w niedostępne środowisko, jak: “Step Up”, “Honey”, “Save the last dance”. Momentalnie można znaleźć się w sercu dzielnicy, którą zła sława wyprzedza, być jedyną osobą “spoza”, gdy wszyscy są “stąd” i… czuć się doskonale! High Hills dance – zajęcia w studio w Oakland –  to było to!

Video 1
Video 2
Video 3 

IMG_2695

HighHills